Matura nie jest dla głupich

Łukasz Kopeć rozmawia z egzaminatorem maturalnym

Łukasz Kopeć: Witam Panią serdecznie.

Egzaminator: Również witam Pana. Miło mi udzielać wywiadu.

Ł: Jak Pani się domyśla, moje pytania będą dotyczyć sprawy matur, a konkretnie matur z języka polskiego. Co Panią najbardziej zaskoczyło w tegorocznym egzaminie?

E: O ile zaskoczyło mnie pozytywnie czytanie ze zrozumieniem, o tyle zaskoczyło mnie negatywnie wypracowanie. Mówię tu oczywiście o poziomie podstawowym.

Ł: Co konkretnie? Co jest złego w wypracowaniu, w którym trzeba scharakteryzować Zosię i Telimenę z „Pana Tadeusza”?

E: Właśnie o to chodzi!

To jest za łatwe! Każdy mógłby to napisać i to bez zaglądania do lektury. Fragment tekstu mamy w arkuszu, więc to naprawdę nic trudnego. Ale o to chodzi w maturze, żeby pokazać swoje umiejętności przed egzaminatorem. Pokazać, że coś jednak się nauczyłem w tej szkole średniej.

Ł: A co z czytaniem ze zrozumieniem?

E: Powiem szczerze, że to naprawdę ciekawy temat. Przynajmniej jak dla mnie. Rzadko się zdarza tak interesujący temat jak hipnoza. Lepiej mieć coś takiego, niż, żeby trafić na jakiś tekst historyczny lub na inne nudne teksty. Dlatego warto było „wycisnąć” z tego czytania jak najwięcej punktów.

Ł: Jak Pani by podsumowała całą maturę.

E: Powiem tak: Matura nie jest dla głupich. Większość w jakimś stopniu się nauczy i zdobędzie te trzydzieści procent. U innych będzie widać ubytki w nauce. I będzie to wina tego licealisty, ale także poniekąd nauczyciela, który przygotowywał go. A jeśli chodzi o samą maturę, to tak jak wspomniałam – są pewnie błędy, ale żeby je poprawić, należałoby zmienić cały egzamin.

 
 
 

» archives

» meta

» recent comments